BLOG,  Organizacja Przestrzeni,  Porządki i Odgracanie

Szybkie odgracanie łazienki.

Bardzo często jestem pytana o to, jak długo zajmuje mi uporanie się z bałaganem u Klienta? A nawet bardziej wprost – co zdążymy odgracić w 4 godziny wskazane w cenniku?

 

Oczywiście to wszystko zależy od poziomu zagracenia i zaangażowania Klienta w pracę, dlatego przed każdą usługą proszę o przesłanie zdjęć powierzchni, którymi mamy się zająć i przeprowadzam krótki wywiad.

 

O ile nie odgracamy piwnicy, garażu lub strychu (te miejsca zajmują zwykle cały dzień), to zwykle po wykonaniu usług w innym pomieszczeniu, zostaje mi czas na szybkie odgracenie łazienki.

 

Dlaczego jestem w stanie szybko się, z tym tematem uporać?

Powodów jest kilka: metraż, podobne wyposażenie, podobne produkty i co najważniejsze: te same popełniane błędy, które sprawiają, że pojawia się tam bałagan. Tymi ostatnimi zajmę się dzisiaj:

 

Za dużo produktów, o tym samy przeznaczeniu.

„Ponieważ jesteś tego warta”, „Twoje włosy pod kontrolą”, „Zdrowie to podstawa, zacznij od skóry”, „Piękno wychodzi ze skóry”, „Niezawodna ochrona” – to tylko kilka sloganów znanych marek, które „pomagają” Ci w dokonywaniu zakupów kosmetyków. Testujesz nowe linie produktowe, szukasz idealnego balsamu lub szamponu – to zrozumiałe. Postaraj się jednak wykorzystać produkt do końca, zanim kupisz kolejny o tym samym przeznaczeniu. Jeżeli się nie sprawdzi — to pogódź się z tym, że nie jest dla Ciebie i pozbądź się go lub wykorzystaj do czegoś innego — nie czekaj, aż straci ważność.

 

Za dużo rzeczy na wierzchu.

Wystawka przy wannie lub pod prysznicem to niestety częsty widok w łazienkach moich Klientów. To jeden z najczęstszych powodów tego, że mycie łazienki trwa długo. Przyznaj się przed sobą szczerze, po co najczęściej sięgasz? Pewnie wystarczy Ci tylko kilka produktów. Te, które wykorzystujesz kilka razy w tygodniu, okazjonalnie lub sezonowo schowaj do szafki lub szuflady. Opakowania kosmetyków wystawione na codzienne działanie wody i kurzu, sprawiają, że nie wyglądają one na zachęcające do korzystania.

 

Brak dedykowanego miejsca na niezbędniki.

Nawet gdy ograniczysz ilość kosmetyków pozostaną Ci przedmioty, które są Ci faktycznie niezbędne w łazience. Wyposażenie tego miejsca nie zawsze jest wdzięczne do organizacji, dlatego rozdziel możliwie najbardziej przedmioty od siebie. Dobrze, żeby suszarka czy lokówka wraz ze swoim wiecznie plączącym się kablem miała swój osobny domek 🙂

Wybierając pojemniki do przechowywania, pamiętaj, że to wnętrze jest najbardziej narażone na wilgoć, a większość produktów jest płynna. Dlatego staraj dobrać takie, które można łatwo umyć i nie zniszczą się w kontakcie z wodą.

 

Detale wprowadzające poczucie chaosu.

Jeżeli zdarzyło Ci się poszukiwać inspiracji do aranżacji łazienki, to pewnie zwróciłaś uwagę, że detale takie jak: ręczniki, dywaniki, pojemniki na mydło lub szczoteczki do zębów (które osobiście uważam, że nie powinny stać na wierzchu) są zwykle w jednym stylu, psującym do wnętrza.

Ręczniki w różnych stylach i kolorach, pstrokate gąbki, mydło w płynie i papier toaletowy w firmowym opakowaniu, do tego kilka ubrań na grzejniku i wizualny chaos gotowy.

 

Mam nadzieję, że artykuł jest pomocny. Jeżeli coś w tej przestrzeni sprawia Ci kłopot, napisz w komentarzu – postaram się podsunąć jakiś pomysł.

One Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

− 1 = 2