Porządki i Odgracanie

Suszarka – czy warto inwestować w ten sprzęt?

Od miesiąca jestem posiadaczką suszarki bębnowej. Choć nie była ona na szczycie moich priorytetów 2 lata temu, gdy wprowadzaliśmy się do mieszkania i nie byłam do końca przekonana, żeby wprowadzać ten sprzęt do naszego życia, to jednak kolejny dzień pracy z domu w towarzystwie rozstawionej, pocącej się suszarki na pranie, widok spodni Biga wiszących na kaloryferze i skarpetek Borysa wiszących na kaloryferze w łazience, gdy ja próbuję się zrelaksować w kąpieli, sprawił, że zaczęłam zmieniać zdanie.

Doszło do tego, że kumulowałam pranie w koszu tylko dlatego, żeby odwlec dzień wędrówki z suszarką po pokojach – byłam gotowa kupić kolejny kosz, a może nawet więcej ubrań tylko dlatego, żeby uniknąć dni lub dni suszenia następującego nieuchronnie po dniu prania.  Szukając ucieczki przed drucianą koleżanką, z którą będę musiała spędzić kolejny dzień pracy, zanosiłam nawet pranie do zlokalizowanej niedaleko pralni samoobsługowej i tam odpłatnie suszyłam pranie, – wędrując po osiedlu niczym obładowany wielbłąd z wystającymi z niebieskiej torby rajtkami.

Powodami przez które nie zdecydowałam się od razu na suszarkę bębnową były obawy, które jak się okazało towarzyszą również mojej społeczności na Instagramie. Szczególnie tej części osób, które nie korzystały z suszarki lub miały jakieś negatywne doświadczenia z suszeniem.

Ja należałam w sumie do grupy osób z obawami i z negatywnymi doświadczeniami, bo w poprzednim mieszkaniu mieliśmy pralko-suszarkę, która nie dość, że suszyła bardzo długo, niedosuszała, gniotła to jeszcze była trudna do czyszczenia.

Co mnie w takim razie przekonało ostatecznie do suszarki?

Moi Klienci, u których porządkowałam i organizowałam szafy. A w sumie nie oni, a ich ubrania. Mam okazję pracować w wielu szafach i garderobach. Zauważyłam, że u Klientów, którzy korzystają z suszarki w garderobach i szafach ładniej pachnie, a ubrania są przyjemniejsze w dotyku.

Kiedy decyzja już zapadła musiałam tylko znaleźć dla niej odpowiednie miejsce w niezaplanowanej pod to przestrzeni.

Gdzie schować suszarkę bębnową, gdy nie zaplanowało się dla niej wcześniej przestrzeni?

Najprościej byłoby oczywiście postawić suszarkę na pralce, bo to optymalne rozwiązanie dla małych metraży, ale moja pralka jest zabudowana pod blatem w łazience i do tego z uwagi na miejsce, w którym mogliśmy ją wstawić jest bardzo płytka, więc to rozwiązanie odpadało.

Postanowiliśmy przerobić szafę na okrycia wierzchnie w przedpokoju i ulokować ją właśnie tam. To znaczy ja postanowiłam, a Big ją przerabiał 🙂

SZAFA W PRZEDPOKOJU głębokość 80 cm, zabudowa wykonana przez stolarza, z szafy został wymontowany drążek na wieszaki oraz szuflady, które były w miejscu suszarki. Dodano dwie półki nad suszarką na detergenty

Z szafy zostały wymontowane elementy wyposażenia (szuflady i drążek, doprowadzony prąd). Szafa w przedpokoju stała się teraz szafą gospodarczą, a do szafy gospodarczej trafiły kurtki, czapki, szaliki itp.

Rozważałam jeszcze wstawienie suszarki w kuchni, pod blatem zamiast jednej z szafek.

Tak! Ja też się zastanawiałam, czy suszarka potrzebuje podłączenia do odpływu?

Suszarka ma możliwość podłączenia do odpływu, ale nie jest to konieczne, ponieważ jest wyposażona w pojemnik na skropliny, w której gromadzi się woda z suszenia. Nagromadzoną w pojemniku wodę należy wylewać po każdym suszeniu.

Ciekawostka: W wyniku kondensacji pary wodnej, w tym pojemniku na skropliny zbiera się woda destylowana – czyli idealna do żelazka lub stacji parowej. Jeżeli walczysz ze smugami na swoich panelach podłogowych, to ta woda też się idealnie sprawdzi do mycia podłogi jeżeli będziesz ja sobie gdzieś gromadzić.

Poza wyborem miejsca, oczywiście była jeszcze kwestia wyboru sprzętu. Jako, że moimi głównymi obawami były:

Czy ubrania suszone w suszarce szybciej się niszczą, bardziej gniotą i kurczą?

Czy suszarka zużywa dużo energii?

To szukałam przede wszystkim suszarki energooszczędnej i takiej, która ma technologię nastawioną na dbałość o ubrania. Potrzebowałam również takiej, która będzie miała na tyle intuicyjne i inteligentne programy suszenia, żeby bez doświadczenia z korzystania z tego typu sprzętu, móc z niego w pełni korzystać bez obawy, że ubrania Biga, po suszeniu będzie nosił Borys 🙂

Moim wyborem jest Suszarka Bębnowa z pompą ciepła marki Bosch seria 8 (model WTX87KH0PL)

Kluczowa dla uspokojenia obu wspomnianych obaw jest pompa ciepła. To ona zapewnia gwarantuje delikatne i energooszczędne suszenie. Ubrania są suszone w niższej temperaturze w porównaniu z suszarkami konwencjonalnymi.

Inteligencja tego sprzętu objawia się systemem Auto Dry, czyli ma czujniki, które mierzą temperaturę i pozostałą wilgoć, chroniąc pranie przed nadmiernie wysokimi temperaturami i przesuszeniem.

Jak to na Architekta Porządku przystało równie ważną kwestią były dla mnie funkcje ułatwiające czyszczenie sprzętu.

W mojej suszarce tradycyjny filtr przy drzwiach został zastąpiony automatycznym usuwaniem kłaczków i zanieczyszczeń, które w suszarkach z systemem AutoClean gromadzone są w specjalnej szufladzie.

Co więcej, urządzenie automatycznie wykrywa moment, kiedy należy szufladkę opróżnić i zasygnalizuje to odpowiednim komunikatem, czyli nie muszę pamiętać nawet kiedy trzeba ją czyścić – sama się upomni 🙂

Oczywiście kolejny wpis na blogu będzie o tym Jak czyścić suszarkę? – będę to też relacjonować w najbliższych dniach na Instagramie, więc już teraz Cię zapraszam.

Jest jeszcze kilka programów/funkcji które spodobały mi się w tym akurat modelu:

Iron Assist: dodatkowa pielęgnacja parą w celu wygładzenia zagnieceń z suszonych ubrań.

I serio, zastanawiam się teraz czy nie pozbyć się stacji parowej, bo od miesiąca odkąd mamy suszarkę, ani razu nie prasowałam. Ubrania wystarczy strzepnąć po wyjęciu i są gotowe do włożenia do szafy.

Zero nieestetycznych odgnieceń od druciaka na pół koszulki, na punkcie których Big miał małą obsesję i deformacji sweterków na punkcie, których ja miałam hopla. Mięciuteńkie, pachące i uwaga odkłaczone z naszych zwierzaków. Kto wie, może znowu polubię czarne ubrania, które porzuciłam odkąd mamy psy?

Ciekawostka: Zagniecenia na ubraniach suszonych w suszarce powstają najczęściej z dwóch przyczyn: zostało załadowane za dużo ubrań na raz lub ubrania przeleżały w suszarce po zakończeniu cyklu suszenia.

Moja suszarka pewnie jak większość sygnalizuje, że skończyła proces, ale do czasu aż nie otworzę drzwiczek obraca raz na jakiś czas bębnem, żeby nie powstały zagniecenia.

Program Super 40 – czyli szybkie, ale nadal delikatne szybkie suszenie.

AntiVibration Design – czyli kwestia konstrukcyjna, która wpływ na emisję hałasu i redukcję drgań.

Ze smaczków, (szczególnie dla Biga – miłośnika technologii i sterowania światem z poziomu telefonu) jest jeszcze sterowanie suszarką aplikacją Home Connect z funkcją Easy Start, która pomaga w wyborze odpowiedniego programu suszenia. No idealna funkcja dla mężczyzn 🙂

No dobra jest jeszcze jeden element, można powiedzieć przeważające ziarenko na szali decyzji do podjęcia, który przeważył na rzecz Bosch.

Tym ziarenkiem jest ta reklama i tkwiący w głowie: „like Bosch” – jak posłuchasz i obejrzysz to zrozumiesz – uwaga, wchodzi w głowę i zaczynasz podśpiewywać

Spot z Kampanii Like a Bosch

Podsumowując, po miesiącu użytkowania:

Nie wyobrażam sobie już bez niej funkcjonowania!

  • pozbywałam się na stałe druciaka i nie muszę już dzielić mojej przestrzeni: życiowej i zawodowej z mokrym praniem (moja tradycyjna suszarka trafiła do jednej z dziewczyn z mojej społeczności, która zgłosiła się, że jej potrzebuje)
  • ubrania, pościel i ręczniki są mięciutkie, pięknie pachną, a co najważniejsze są gotowe do schowania do szafy praktycznie od razu po wysuszeniu.
  • w mieszkaniu jest o wiele mniej wilgoci, która powstawała w wyniku tradycyjnego suszenia. Teraz nie ma mowy o zapachu kiszonego prania, którego nie znoszę!
  • ubrania są odkłaczone z sierści naszych zwierząt
  • zauważyłam rzadziej pojawiające się uczulenia na skórze Borysa, przestałam używać płynu zmiękczającego do jego ubrań, więc budżet zakupowy na detergenty też się obniży.
  • nie prasuję już ubrań – są w lepszym stanie niż z tradycyjnej suszarki, szczególnie gdy pranie rozwieszał Big 🙂

Jeżeli masz jakieś pytania dotyczące suszarki, coś Cię zastanawia, to napisz proszę w komentarzu swoje pytanie. Odniosę się do niego, lub dedykuję temu tematowi kolejny wpis na blogu.

16 komentarzy

  • Karolina

    Super post! Ja mam pytanko czy w czasie pracy drzwi od szafy muszą być otwarte żeby ciepło uciekało czy mogą być zamknięte?

    • Marta

      Bardzo pomocny wpis 😉 ja planuję zakup pralki oraz suszarki w nowym mieszkaniu. Mam pytanie czy zgłębiała może Pani wiedzę na temat pralko-suszarki a 2 osobnych urządzeń? Jakie są wady oraz zalety obydwu rozwiązań? Będę widzieczna za wszelką pomoc 😉

  • Paulina

    Super, chyba też zdecyduje się na suszarkę. Wcześniej myślałam że musi ona stać w łazience i mieć odpływ, ale skoro nie, to znajdzie się dla niej jakieś miejsce 🙂

  • Margo

    Bardzo ciekawie opisane. 👌🏼
    Podzielam Pani zachwyt, ja od listopada jestem posiadaczką co prawda narazie pralko-suszarki.
    Dla mnie to też krok milowy jak pomyślę o zwykłej suszarce i śladach po klamerkach. 🤦🏼‍♀️
    Pytanie mam jak długo trwa podstawowe suszenie?

    • Gosia

      No to zaczynam wiercić dziurę mężowi 😉
      Co prawda mam prasowalnice Miele i martwi mnie fakt, że odstawię ją w kont, ale może dla rozrywki będę raz po raz prasowa 😀
      Zastanawiam się czy zwracasz uwagę na metki i informacje na nich? Ja już kiedyś myślałam o suszarce, ale jak przejrzałam szafę i posprawdzam metki to szybko zostałam sprowadzona na ziemię …
      Okazało się, że na 3/4 ubrań była informacja o nie suszeniu w suszarce bębnowej.

      Pozdrawiam

      Ps Super wpis
      Ps2 Faktycznie nic się nie skurczyło?

      • Szydelkowom.baz

        Ja jeszcze dodam że suszarka jest genialna do odświeżania pluszaków dziecka. Wrzucam pluszaka do suszarki razem z wypranymi ubraniami i bez prania go jest bez kurzu i pachnący😍

      • Paulina

        Nie wiem czy problem tkwi w moim modelu suszarki, ale rzeczy niestety często są pogniecione, czasami trochę się niszczą (bluza się wytarła np.) ale najgorsze jest to, że się elektryzują – masz na to jakis patent? (używam płynu do płukania)

  • Szydelkowom.baz

    Ja jeszcze dodam że suszarka jest genialna do odświeżania pluszaków dziecka. Wrzucam pluszaka do suszarki razem z wypranymi ubraniami i bez prania go jest bez kurzu i pachnący😍

  • Kinga

    Też mam u siebie suszarkę od jakiegoś czasu, ale wciąż boję się używać jej w 100% i kończy się na tym, że wrzucam tam jakieś ręczniki, pościele, bieliznę, rzeczy nacodzień. I mam tutaj pytanie – czy rzeczywiście nic nie dzieje się podkoszulkom, swetrom – ogólnie tym ładnym rzeczom, w których wychodzimy z domu? Czy jest coś, czego nie wrzuciłabyś do suszarki?

  • Paulina

    Nie wiem czy problem tkwi w moim modelu suszarki, ale rzeczy niestety często są pogniecione, czasami trochę się niszczą (bluza się wytarła np.) ale najgorsze jest to, że się elektryzują – masz na to jakis patent? (używam płynu do płukania)

  • Pola

    Czy dostosowałaś jakoś szafę do suszarki?
    Przy okazji remontu, moją pralkę i suszarkę planuję wstawić do szafy wnękowej. Narazie szafy nie mam, a tylko dziurę 😉 Stąd moje pytanie, czy taka szafa powinna mieć jakieś wywietrzniki?
    Widziałam, że u Ciebie suszarka stoi podstawie szafy, ale czy nie lepiej postawić suszarkę (czy w moim przypadku pralkę i suszarkę) bezpośrednio na podłodze? Czy takie zabudowanie od dołu nie powoduje tego, że w trakcie pracy suszarki cała szafa drga?
    Z góry dziękuję za pomoc 😉

  • Agnieszka

    Nie wyobrażam już skbjw życia bez suszarki – przy dwójce maluchów pranie, suszenie i prasowanie nigdy nie miało końca. Teraz sobota jest dniem prania i suszenia, stacja parowa stoi nieużywana, a suszarka jest najważniejszym sprzętem w domu 😁. Polecam wszystkim niezdecydowanym – naprawdę warto!

  • Kamila

    Pytań mam sporo 😀
    1. Czy do suszarki ładujesz pełen bęben z pralki czy rozdzielasz to na mniejsze części?
    2. Czy ubrania się elektryzują?
    3. Czy używasz jakiś detergentów do suszarki?
    4. Ile trwa proces suszenia mnimalny i maksymalny?
    5. Jaki często używasz suszarki i czy w związku z tym zauważyłaś znaczący wzrost poboru prądu?
    6. Czy suszyłaś jakież rzeczy które wg metki się do tego nie nadają, i ewentualnie jaki był efekt. Czy takich testów było wiele?
    7. Jaki bardzo odwirowywujesz ubrania przed suszeniem? Jakiej prędkości ustawiasz w pralce?
    8. Czy ubrania od razu składasz i wkładasz do szafy, czy raczej strzepujesz aby “przewietrzyć” przed złożeniem?
    9. Czy jest jakaś funkcja w suszarkach, z którą się spotkałaś podczas wybierania sprzętu, której nie masz w swojej suszarce a by Ci się przydała?
    Dziękuję bardzo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

+ 57 = 63