Podsumowanie remontu biura Architekt Porządku

utworzone przez | kw. 11, 2022 | BLOG, Organizacja Przestrzeni, TOP Tematy | 5 Komentarze

Odkąd oboje z Bigiem zaczęliśmy pracować w domu mocno zatarła się granica między czasem przeznaczanym na pracę, a czasem odpoczynku. Bywały dni, gdy nie kończyliśmy pracy i dni, gdy nie kończyliśmy odpoczywać. Z przewagą, tych pierwszych.

Pewnego pięknego wrześniowego poranka najemca naszego pierwszego mieszkania poinformował nas, że chce zakończyć wcześniej umowę.

Zwykle w takiej sytuacji uruchamialiśmy procedurę przygotowania mieszkania dla następnej osoby. Sprzątanie, odnowienie, homestaging, aktualne zdjęcia, ogłoszenie, prezentacja mieszkania….

Zdjęcia w ogłoszeniu wyglądałyby tak:

Salon

Aneks kuchenny

Sypialnia

Łazienka

Tym razem jednak wstrzymaliśmy standardowe działania. 

Po krótkim namyśle podjęliśmy decyzje, aby zrobić generalny remont i przystosować tę powierzchnię pod nasze działania zawodowe. Dając sobie przy tym szansę na oddzielenie czasu na pracę i czasu na życie rodzinne.

Spisaliśmy zakres remontu i przekazaliśmy go do trzech poleconych firm do wyceny. Otrzymaliśmy trzy oferty od 17-34 tys. (za robociznę). Wybraliśmy środkową ofertę z uwagi na najszybszy wskazany termin prac i zakres dodatkowych usług: wizualizację naszych pomysłów przed rozpoczęciem prac.

Zdecydowaliśmy się na współpracę z firmą RedNet Dom, a pierwsze wizualizacje wyglądały tak:

Aneks kuchenny:

Łazienka:

Pierwszy pomysł na salon/główne biuro:

Sypialnia miała pełnić funkcje magazynu (miejsca na bałagan) Jednak dzień przed wejściem ekipy remontowej przypomniało mi się pewne marzenie wnętrzarskie, którego w żadnym mieszkaniu nie udało mi się dotąd zrealizować.

Remont, jak to remont oczywiście mocno się przedłużył 🙂 W naszych bardzo optymistycznych założeniach miały się skończyć po 4-6 tygodniach, skończył się ostatecznie po ponad 4 miesiącach 🙂 Powód: braki niektórych materiałów w sklepach, choroby w ekipach i zmiany koncepcji (co oficjalnie dementuję, bo cóż to za wielka zmiana, że postanowiłam wyburzyć ścianę i przełożyć elektrykę? 🙂 )

Dziś pracę w tej przestrzeni zaliczam do baaardzo przyjemnych. Biuro jest pełne pięknych kadrów, więc mogę realizować w niej nagrania. Mamy piękny duży stół, przy którym odbywają się narady naszego zespołu i spotkania z partnerami biznesowymi. Są pojemne szafy, w których mamy podręczny magazyn materiałów na zlecenia u Klientów.

Planując tę przestrzeń braliśmy pod uwagę, że to miejsce może być dla naszej działalności za jakiś czas za małe, więc chcieliśmy urządzić je tak, by możliwie najmniejszym nakładem pracy przywrócić mu funkcję mieszkalną.

Kuchnia

Zdecydowaliśmy się na kuchnię z IKEA. Uwielbiam moją ikeowską kuchnię w naszym mieszkaniu. Na co dzień planuję kuchnie w ramach usługi Planowania Kuchni IKEA w HOMZI.pl, więc nie wyobrażałam sobie innej zabudowy. Wymarzyłam sobie kuchnię z szarymi frontami Bodbyn.

Kuchnia jest w kształcie litery U, ale zastosowałam tylko jedną szafkę narożną i to bez systemu wysuwanych półek na garnki. W szafce narożnej obok lodówki jest zamontowany zlew. Pod nim znajdują się kosze do segregacji odpadów Albula. Na froncie szafki zastosowałam uchwyty na ściereczki i środki czystości z 3M Command. Głębiej został schowany filtr do wody.

W drugim narożniku zastosowałam szafkę ze standardowymi szufladami, ale skierowana frontem na stronę salonu. W tej wersji przestrzeni mam w szufladach materiały biurowe, miejsce na elektronikę i bieżące dokumenty.

Przy półwyspie jest wygodne miejsce do spożywania posiłków. Pod blatem schowane są dwa stołki z IKEA Dalfred. Taki układ uzyskałam dzięki zastosowaniu dwóch płytszych szafek z szufladami (38 cm) 

Kuchnia zakończona jest niższą szafką, na której można usiąść.

Sprzęty:

Jakoś się mogłam się przyzwyczaić do szarego piekarnika w białej kuchni w mieszkaniu, więc przywieźliśmy go do biura. Z szarymi frontami komponuje się genialnie. To piekarnik parowy z asystentem pieczenia marki Bosch. W życiu nie miałam lepszego i bardziej bajeranckiego piekarnika. On się nawet sam czyści! Jest tak precyzyjny w szybkiem podgrzewaniu potraw, że nie musiałam planować miejsca na mikrofalę. Jedyny minus tej zamiany piekarników jest taki, że teraz mam lepszy piekarnik w biurze niż w mieszkaniu, w którym żyjemy, he he. 

Z uwagi na wymiary kuchni wstawiliśmy zmywarkę Bosch o szerokości 45 cm. Skonfigurowałam ją na stronie Bosch, zaznaczając w konfiguratorze wyboru to, co w zmywarce dla mnie najistotniejsze. Miała być cicha, z szufladą na sztućce, miała się otwierać po zakończonym trybie pracy i bajerzyć wyświetlaniem czasu na podłodze.

Płyta indukcyjna jest również marki Bosch. Jeszcze nie miała okazji korzystać z tej opcji, ale można w niej łączyć pola grzewcze. 

Lodówkę odzyskaliśmy z poprzedniej kuchni, jest marki BEKO, ale z uwagi na jej wiek to pewnie ten model nie jest już dostępny w sprzedaży.

Inne w kuchni:

Płytki: Gres Deco Heritage 32 x 62,5 cm z Castorama

Blat: JAF Polska, Dąb Hamilton Naturalny

Lampa: Wisząca ze skórzanym paskiem Westwing

Półki drewnopodobne: docięte z gotowych półek z Castorama

Czajnik: Kinghoff 2,7L z Allegro

Salon/Główna przestrzeń biurowa:

Gwiazdą naszego biura jest piękny dębowy stół, który zrobił na nasze specjalne zamówienie niesamowicie zdolny człowiek – Łukasz z firmy Woodentic.

W stole są rynienki na rośliny (na razie sztuczne, ale planuję coś żywego). W rynienkach są ukryte gniazdka zasilania standardowe i USB. Dzięki takiemu rozwiązaniu nie mamy plątaniny kabli pod stołem. Ze stołu wychodzi tylko jeden przewód, komputery i inne urządzenia wpinamy do rynienek. Jeśli będzie nam potrzebny zupełnie płaski blat bez podziału otwory można zakryć dodatkowymi drewnianymi elementami.

W komplecie do stołu Łukasz stworzył dla nas duże lustro, z którego zwykle gadam do telefonu 🙂

Do takiego stołu nie było łatwo dobrać godnych mu krzeseł. Będąc na wystawie designu w Brukseli bardzo spodobały mi się krzesła Kartell Masters (czarne), połączyłam je z krzesłami Batilda ze sztucznej skóry oba modele kupiłam na Westwing

Bardzo długo utrzymywaliśmy w koncepcji pozostawienie dekoracyjnej cegiełki gipsowej na ścianie. Jednak podczas przekuwania elektryki oberwała na tyle mocno, że nie opłacało się jej sztukować. Ścianę zdobi teraz tepeta PAPALEONEORX 190535-1 z OneWallDesign. Samodzielny montaż tej tapety jest dość ryzykowny. Trzeba ją dobrze naciągnąć, by zachowała swoje niezniszczalne właściwości, dlatego skorzystaliśmy z porady producenta i zdecydowaliśmy się na jej montaż przez profesjonalną ekipę.

Między kuchnią, a stołem wisi kosz, który również przytargaliśmy z domu (https://9design.pl/)

Sprawcą zmiany koncepcji i elementem, który moim zdaniem najbardziej odmienił tą przestrzeń jest loftowa, przeszklona ściana z przesuwnymi drzwiami do byłej sypialni.

Mija już 2 miesiąc od ich zamontowania, a ja się wciąż na nie gapię i mam zaciesz. Są piękne, porządnie wykonane. To konstrukcja stalowa, więc odporna na niedelikatne traktowanie. Po zamknięciu drzwi w drugim pokoju jest naprawdę zadziwiająco cicho. Firmie SK concept, która je dla nas wykonała i zamontowała przyznaję 5 z plusem.

Sypialnia:

Miała być ukrytym pierdolniczkiem, a jest bardzo sympatycznym pokojem spotkań lub odpoczynku. Wstawiliśmy tu szafę PAX z filcowymi przesuwnymi drzwiami i zostawiliśmy poprzednią brązową zabudowę, która w przyszłości będzie bohaterką metamorfozy. Ścianę zdobi chrobotek w drewnianych ramkach.

Obowiązkowym wyposażeniem naszego biura są oczywiście: wygodne legowisko i bufet z miskami, dla Gobi i Buby 🙂 z Dogsdreams Store

Łazienka:

W tej przestrzeni praktycznie nie było zmian w koncepcji i wyszła przepięknie:

Płytki na podłodze: Gres Konkrete Colours 20 x 20 cm z Castorama

Płytki na ścianach: MATOWA PŁASKA CEGIEŁKA 10X20 z Tehaus

Farba: Beckers Designer Kitchen & Bathroom Porcelain Grey

Baterie: Omnires kolekcja “Y”

Parawan: Nawannowy Loftowy z ŁazienkaPlus.pl

Lustra: Okrągłe 70 i 50 cm zamówiłam na Allegro

Blat: JAF Polska, Dąb Hamilton Naturalny

Szafka: IKEA Godmorgon

Najbardziej obawiałam się czarnym baterii. Wybrałam baterie marki Omnires, bo znam tę markę bardzo dobrze. Jestem nimi na tyle miło zaskoczona, że zdecydowałam się na zmianę baterii na czarne również w naszym mieszkaniu.

Kluczową kwestią w miejscu, w którym mamy pracować był dla mnie wybór oświetlenia. W kwestii wyboru lamp czy szyn podjęłam lepsze lub gorsze decyzje (szyny mam beznadziejne – przyoszczędziłam niepotrzebnie), ale w kwestii żarówek byłam pewna, że muszą to być żarówki WiZ czyli te, które sprawdził się w mieszkaniu. Mogę sterować oświetleniem z poziomu aplikacji w telefonie. Nawet w dekoracyjnych żarówkach nad stołem mogę uzyskać bardzo jasne światło o białej barwie. Ustawić tryb koncentracji lub relaksu, gdy zmęczą mi się oczy od pracy.

Jest jeszcze kilka detali, nad którymi musimy/chcemy popracować ale czuję, że osiągnęliśmy w tej przestani wszystko, na czym nam zależało. 

Jeżeli masz dodatkowe pytania – zadaj je w komentarzu.

5 komentarzy

  1. Magda

    Ja bardzo proszę o odpowiedź na pytanie jak powiesic taki kosz tzn na czym, żeby tak 100kg wagi wytrzymał:(. Czy to sam hak czy jakieś kotły chemiczne?? W sklepach mi mówią że się nie da 🙁

    Odpowiedz
    • ArchitektPorzadku

      Da się montowaliśmy już kilka razy. Hak, kotwa chemiczna i następnego dnia już korzystaliśmy. Big waży prawie 100 a jak do niego dojdzie jeszcze Borys ze swoimi 26 kg to nawet ponad.

      Odpowiedz
  2. Dominika

    Piękne biuro, widać, że zostało wyremontowane z pasją. Właśnie w podobnym stylu urządziłam moje nowe mieszkanie, w tym kuchnię. Zamówiłam też do niej nowoczesny sprzęt taki jak np. okap podszafkowy.

    Odpowiedz
  3. KamilaK

    Ale pięknie! Szczególnie podoba mi się ta szklana ściana i kuchnia… chociaż ja akurat dodałabym tutaj jeszcze uchwyty do mebli kuchennych w kolorze złota, albo bieli 🙂 Co nie zmienia faktu, że i tak jest idealnie <3

    Odpowiedz
  4. Sandra

    Bardzo nowoczesne wnętrze! Przypomina mi styl, w jakim chcę urządzić moje nowe mieszkanie. Bardzo lubię białe odcienie, ponieważ kojarzą się z nowoczesnością. Właśnie w takich barwach zamówiłam meble kuchenne.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

43 − = 33

Witaj!

Nazywam się Agnieszka Witkowska i jestem Architektem Porządku. Doradzam oraz projektuje indywidualne rozwiązania w zakresie przechowywania i organizacji przestrzeni. Uważam, że uporządkowany i dobrze zorganizowany dom, to dopiero początek, większych zmian w życiu. Piszę nie tylko o porządkowaniu, ale również o bliskiej mi sferze życia, jaką jest rozwój osobisty.

Sklep

Szukaj

Archiwum

Archiwa