Jak utrzymać motywację do sprzątania?

Zbliża się weekend, jesteś po przeczytaniu kilku motywujących wpisów na temat utrzymywania porządku i dobrej organizacji, może widziałaś jakieś piękne wnętrze i zainspirowana mówisz sobie:

 

Tak! zabiorę się wreszcie za ten mój bałagan. Odgruzuje się! Schowam letnie ciuchy. Będę sprzątać, czyścić, porządkować. Mój dom będzie nie do poznania!

 

No i przychodzi ta sobota, zwlekasz się z łóżka, urządzasz leniwe śniadanie. Sielanka trwa do 13, nie chce Ci się….. Zaraz trzeba będzie ogarnąć jakiś obiad. Może już sobie odpuścić? Jest piękna pogoda, trzeba korzystać. Może wyjść na miasto, do znajomych i nie patrzeć na to, co się w dzieje w domu? Tak to jest myśl! Jutro się tym zajmę, a dzisiaj odpocznę. Przecież mam taki ciężki tydzień za sobą, należy mi się odpoczynek.

Znasz ten scenariusz? Wiesz jak wygląda następny dzień? Jak temu zaradzić? Co zrobić, żeby nie tracić motywacji i zapału do porządków? Podzielę się z Tobą zasadami, których przestrzegam.

Uwierz mi, bez nich sytuacja opisana powyżej nie jest mi obca 🙂

 

Lista zadań

Jestem typowym zadaniowcem i ogromną fanką robienia list. Działając bez nich czuje się nieprzygotowana, co gorsza mam wrażenie, że cały dzień działałam, ale nic faktycznie nie zrobiłam. Nawet największy, najbardziej złożony projekt rozpisany krok po kroku, z listą zadań jest jakiś bardziej przystępny i możliwy do wykonania.

 

Lista powala określić zadanie w czasie, delegować poszczególne zajęcia i po prostu mierzyć siły na zamiary.

Kiedy skończysz robić listę, oceń realnie: co jesteś w stanie zrobić jednego dnia? Nie oszukuj się, nie funduj sobie rozczarowania. Daj sobie szansę na skreślenie na koniec wyznaczonego czasu ostatniej rzecz z listy. Podziel listę na kilka dni, jeżeli sytuacja tego wymaga.

Sporządzaj listy, gdy jesteś na motywacyjnym szczycie i masz najwięcej energii do działania.

Potraktuj tą listę jak zadanie od „Szefa wszystkich szefów”.

 

Ogarnij się od razu

Jeżeli zaplanujesz sobie dzień porządkowania. Nastaw budzik. Wstań rano jak zwykle do pracy. Ogarnij rutynowe czynności poranne, jak w dzień pracujący. Ubranie, zęby, kawka, szybkie śniadanko i działaj według swojej listy zadań.

 

 

Zacznij od rzeczy, które dadzą największy efekt

Na rozgrzewkę odłóż wszystkie rzeczy na swoje miejsce. Sprzątnij kuchnię po śniadaniu, pozbądź się rzeczy, o które będziesz się potykać lub będą Ci przeszkadzały w swobodnym poruszaniu (np. suszarka z praniem, śmieci itp.).

 

Wyłącz rozpraszacze

No tak to już jest, że w dniu w którym zaplanujesz porządki emitowane są najlepsze filmy i seriale 🙂 Najlepiej nie włączaj telewizora – po co kusić los? 🙂 Włącz zamiast tego fajną muzyczkę i podążaj w jej rytmie za punktami ze swojej listy. Wygłupianie się, śpiewanie i kręcenie biodrami jest jak najbardziej wskazane podczas porządków.

 

Jeżeli masz skłonność do zatracania się w świecie blogów i social media, unikaj zaglądania do telefonu i komputera. Przeglądanie miejsc, w których byli Twoi znajomi w ten weekend na Facebooku, ciekawe artykuły i najnowsze filmy na You Tube nadrobisz wieczorem.

 

Uważaj też na rozpraszacze, na które natkniesz się podczas sprzątania: gazeta, której nie doczytałaś, przeglądanie znalezionych zdjęć i wszystko z kącika sentymentów, jest również zgubne. Jeżeli nie było tego na liście zadań – zostaw to.

 

Wyznacz sobie nagrodę

Dla mnie największą nagrodą tego dnia jest ten głos w głowie, który szepcze „Good Job”, gdy skreślam ostatnia rzecz z listy. Duma, że podołałam przed „Szefem wszystkich szefów” 🙂 Ale wyznaczam sobie również dodatkową nagrodę, np.: długą misternie przygotowaną kąpiel, domowy zabieg spa lub obejrzenie dobrego filmu. Zazwyczaj nie oszukuję się, że będę miała tego dnia ochotę na wyjście z domu 🙂

 

Przygotowałam dla Ciebie listę zadań. Możesz ją pobrać i wydrukować:

LISTA ZADAN od ARCHITEKTA PORZĄDKU

Daj znać czy się sprawdza !

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.