Świąteczny planer i pomysły na prezenty – coraz bliżej święta

Za nami wyzwanie 20 minutowy decluttering. Cieszę się, że takie akcje cieszą się uznaniem moich czytelników i obserwatorów w mediach społecznościowych.

Jedną z moich misji, jako Architekta Porządku, jest motywowanie do samodzielnego porządkowania swojej przestrzeni, pozbywania się nadmiaru rzeczy i skutecznej organizacji, więc jestem bardzo szczęśliwa, gdy dostaję sygnały, że działacie.

 

Jestem też pytana, kiedy powtórzę wyzwanie?

Otóż, planuję zrobić to już w styczniu, bo grudzień to wyjątkowo zabiegany okres w wielu domach i chcę również, na tym polu wspomóc swoimi pomysłami. Mogę też obiecać, że każde wyzwanie będzie nieco inne od poprzedniego, aby można było je podejmować wielokrotnie 🙂

W wyzwaniu najbardziej spodobało Wam się pierwsze wyzwanie – czyli odgracanie głowy. Wyrzucenie wszystkich zadań, planów, pomysłów, procesów myślowych na papier (lub tak jak, w moim przypadku na iPada) skutecznie wycisza, oddaje uczucie kontroli i sprawczości, po prostu daje ulgę.

 

Czas przedświąteczny zwykle mocno obciąża nasze głowy. Tworząca się w głowie lista spraw do załatwienia, organizacja i zamawianie wszystkiego z wyprzedzeniem, kolejki, korki na ulicach, śpieszący się ludzie dookoła, do tego porządki, prezenty, odwieczne: „w co ja się ubiorę”, i „żebym pamiętała zadzwonić do cioci z Rzeszowa”, a to wszystko w zgiełku bombardujących nas reklam „coraz bliższej święta, coraz bliżej święta…”

Wdech, wydech….chwileczkę!

Jak się cieszyć z tego magicznego czasu, mając wciąż wrażenie, że o czymś się zapomniało lub z czymś się nie wyrobisz?

Wychodząc naprzeciw corocznym zmaganiom, postanowiłam przygotować świąteczny planer – zupełnie bezpłatnie – w mikołajkowym prezencie od Architekta Porządku 🙂

W planerze znajdziesz:

  • Świąteczny fokus na Święta 2018: Gdzie? Z Kim? Jak?
  • Listy, z miejscem na podział obowiązków:
  • Zadań
  • Porządków
  • Prezentów
  • Życzeń
  • Potraw
  • a nawet miejsce, gdzie zaplanujesz w co ubierzesz się Ty i Twoja rodzina w świątecznym czasie (co by się nie okazało, że koszula miała iść do pralni jeszcze przed świętami lub spodnie – te eleganckie – są za krótkie) Jest też miejsce na przemyślenia i podsumowania po świętach.

Głęboko wierzę, że jeżeli zrobisz sobie herbatę, usiądziesz wygodnie na chwilę i wypełnisz planer rzeczami, które kotłują Ci się w głowie, będziesz na bieżąco dopisywać i skreślać zadania, to ten przedświąteczny czas upłynie Ci w o wiele większym komforcie i spokoju.

 

A teraz słowo o prezentach, jak obiecałam we wczorajszym poście:

Jeżeli nie udało Ci się, tak jak mi dokonać zakupów prezentowych w Black Friday, to teraz jest najlepszy moment, aby jeszcze bezstresowo nadrobić ten świąteczny punkt, zarówno w galeriach, jak również online.

Ale, poczekaj….

Zanim zaczniesz standardowo biegać po sklepach, odstawać swoje w kolejkach lub buszować po Internecie. Spisz sobie na spokojnie:

  1. Wszystkie osoby, które chcesz obdarować prezentem.
  2. Pomysły na prezenty
  3. Miejsca, gdzie można je kupić i ile kosztują lub jaki budżet na nie chcesz przeznaczyć.

 

Zachęcam Cię do skorzystania w tym celu ze świątecznego planera.

Ja praktykuję listy prezentowe odkąd zapomniałam o prezencie dla moich byłych, niedoszłych teściów :/ Nie ma bardziej skutecznej metody nauki, jak popełnianie błędów i idące za tym nie miłe odczucia, ale zawsze lepiej skorzystać z cudzych doświadczeń tego typu – tym bardziej, że dzieli się gotowym rozwiązaniem.

 

Od tamtych felernych świąt, spisuję sobie wszystkie osoby, które planuję spotkać w okresie świątecznym i kupuję kilka uniwersalnych drobiazgów na wszelki wypadek.

Lubię dawać prezenty i głęboko wierzę, że nie chodzi o te przedmioty zapakowane w ozdobny papier, a o dobrą intencję.

Nie pamiętam świąt, w których jako podsumowanie nie pojawiłoby się w mojej rodzinie stwierdzenie – „w przyszłym roku nie kupujmy sobie prezentów – tylko dla dzieci !”, a i tak, jak co roku widzę, że każdy nabiera super-mocy elfa i knuje jakieś prezenciki.

Jako, że dbam o to, by się nie zagracać niepotrzebnymi przedmiotami i zwyczajnie nie lubię wyrzucać tego co dostaję, udało mi się ustalić z moją rodzinką, że kupujemy sobie rzeczy, które da się: zużyć, zjeść lub wypić, bądź takie które bardzo wyraźnie ktoś zadeklaruje, że chce dostać.

 

Zdradzę Ci teraz, moich kilku faworytów prezentowych.

To jest to co uwielbiam dostawać i dawać zarazem:

 

Zacznijmy, od tych bardziej uniwersalnych i praktycznych:

  • pięknie zapakowany zestaw herbat
  • dobra kawa plus łakocie lub syropy do kawy
  • własnoręcznie upieczone ciasteczka
  • wino, nalewka, likier (hmmm Baileysik)
  • pięknie pachnące świece
  • perfumy do wnętrz
  • naturalne, artystyczne mydełka
  • kosmetyki do domowego SPA
  • dobry krem do rąk lub pyszny balsam do ust

Bardziej osobiste, gdy dokładnie znam gust i preferencję osoby obdarowywanej:

  • perfumy
  • bilet na koncert lub do teatru
  • biżuteria
  • książka
  • kalendarz
  • pościel lub ciepły kocyk
  • voucher na: zabiegi, degustację, jakieś niezapomniane przeżycie
  • piżama lub ciepłe skarpeciochy – no śmiej się do woli, ale jak uwielbiam świąteczne piżamy, a jak to zauważyła pod jednym z postów moja czytelniczka –one się szybko zużywają 🙂

Unikam natomiast takich prezentów jak:

  • durnostojki
  • rewolucyjne kuchenne „przydasie”
  • ubrania
  • pieniądze
  • domowe gabaryty
  • badziewia – czyli wszystkie słabe jakościowo przedmioty.

 

Mam nadzieję, że pod Twoją poduchą lub w bucie znalazł się dziś jakiś pocieszny prezent, a ten ode mnie – w postaci planera i inspiracje prezentowe, będą dla Ciebie kolejną miłą i przydatną niespodzianką.

Będę odczuwać ogromną radość, jeżeli dasz mi znać w komentarzu, że pobrałaś świąteczny planer lub podzielisz się tą informacją w social media oznaczając mój profil.

9 komentarzy

  1. Ojeja, ale słodki ten planer. Biorę, znaczy pobieram !!! Architekcie – stanęłaś na wysokości zadania 🙂 Siadam w weekend i ogarniam ten plan 🙂 Pozdrowienia

    Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.