BLOG,  Takie moje

Podsumowanie pierwszego miesiąca blogowania. Co dalej?

Za kilka dni, minie pierwszy miesiąc mojego blogowania. Nie spodziewałam się, że ta sfera będzie przynosiła mi tyle radości. To wspaniałe uczucie – mieć świadomość, że masz takie miejsce, w którym możesz podzielić się swoimi myślami, obserwacjami, pasją i doświadczeniem.

Ogromnym powodem do zadowolenia jest również to, że zarówno social media, w które wstąpiłam z moim projektem Architekt Porządku, jak również blog umożliwia mi kontakt z osobami, które faktycznie borykają się z problemem zagracenia.

Bardzo dużo osób, dzieli się swoimi sposobami na zachowanie porządku, co dodatkowo wspiera tych którzy szukają u mnie pomocy, bo to znaczy że się da:

Rzeczy układam tematycznie obok siebie – np. Dekoracje na Boże Narodzenie w jednym miejscu razem, wielkanocne razem, za małe/ za duże ciuszki dla dziecka razem. W ten sposób wiem gdzie co jest i jakiś porządek na strychu jest zachowany.

perfectly_imperfect.d

Przy mojej dwulatce metoda jest prosta – nie rozpoczynamy nowej zabawy dopóki nie posprzątamy po poprzedniej, zazwyczaj działa

Mama Basi

Mój minimalizm jest wynikiem trzymaniem się zasady: “jeżeli przez rok nie korzystałas z jakiejś rzeczy to znaczy że nie jest Ci potrzebna “

Ania

Bardzo cenię sobie kontakt z osobami, które relacjonują mi swoje postępy z samodzielnego declutteringu:

Byłam, przeczytałam wszystkie posty i ….przystepuję do porządkowania pierwszej szafy

Ewa

Zobacz, co przez Ciebie zrobiłam, a to dopiero pierwsza szuflada

kadodax

 

Blog architektporzadku.pl miał swoja premierę 8 lipca 2018 roku.

Budowałam go od początku do końca sama przez 23 dni – nie mając w tej dziedzinie jakiegoś szczególnego doświadczenia.


Były momenty kryzysu i koszmarne zmęczenie, które powodowało pustkę w głowie. Na słowo „wtyczka” (plugin w wordpress), dostawałam wysypki.

Bałam się, bałam się jak cholera, że mogę się nie wyrobić. Przecież pracuję jeszcze etatowo, kieruje fantastycznym zespołem ludzi, prowadzę firmę, mam trzylatka, na etapie „a dlaczego?” i kochanego mężczyznę u boku. Już o bulwie francuskiej nie wspomnę, która tymi smutnymi oczami patrzyła na mnie, prosząc o dłuższy spacer. Nie chciałam niczego zawalić, niczego stracić.

Doping jaki zafundowałam sobie dzięki odliczaniu, z jednej strony był budujący, bo wiedziałam, że są osoby które czekają i pojawią się po drugiej stronie ekranu na premierze, z drugiej strony był dodatkową presją i można powiedzieć złożoną obietnicą, a te staram się dotrzymywać.

Wierz mi lub nie, ale płakałam ze szczęścia i zmęczenia jednocześnie upubliczniając kolejne wpisy.

 

 

Potem podglądanie statystyk. Są! Czytają! Komentują! Działa! Odpocznij, bo ta przygoda potrwa dłużej !

Na dzień dzisiejszy statystyki (MonsterInsights) twierdzą, że blog został odwiedzony 6781 razy, a wejścia zanotowano z najróżniejszych stron świata:


(chyba zachowam sobie tą mapę jako listę miejsc do zwiedzania 🙂 )

Konto na Instagram obserwuje już 2174 osób i dochodzi tam do bardzo żywych dyskusji.

Rozumiesz już dlaczego mam taki zaciesz?

Często dostaję pytania, skąd czerpałam wiedzę dotyczącą blogowania i godzenia różnych ról życiowych – wydaje mi się, że to najlepszy moment, żeby się tym podzielić i jednocześnie podziękować za udostępnianie tak pomocnych treści oraz poświęcony czas:

Kamila Rowińska

Trener, coach, mówca motywacyjny i autorka książek o tematyce coachingowej i biznesowej, m.in. bestsellera pt. “Kobieta Niezależna“. Kamila jest moim autorytetem w wielu dziedzinach. Jest przede wszystkim osobą autentyczną, która udowadnia swoimi działaniami, że jeżeli się bardzo chce, to można osiągnąć każdy cel. Inspiruje mnie to jak dzieli swoje życie między różne życiowe role, i to przy dużo, dużo większej skali działań biznesowych. Miałam okazję spotkać się z nią osobiście, szkolić się pod jej okiem (stacjonarnie: Kobieta Niezależna, Zespół Marzeń i Mistrz Sprzedaży, online: Asertywność w pracy i rodzinie, 7 złotych zasad zarządzania sobą w czasie, Kobieta niezależna), więc moje działania po części są dowodem na to, że przekazywaną wiedzę można zamienić w sukces.

 

Natalia Sławek blog jestrudo.pl

Pewnie dopiero teraz dowie się, że maczała swoje uzdolnione fotograficznie palce w tym, że mój blog istnieje w sieci ☺ Natalia na swoim blogu opisuje w bardzo przystępny, czasem zabawny sposób jak budować i prowadzić bloga. Korzystałam z jej wpisów jak z instrukcji mebli Ikea: krok po kroku, punkt po punkcie i jest ☺

Opiekun Bloga

To firma, która zajmuje się hostingiem i wsparciem blogerów. Nie spodziewałam się, że trafię na tej drodze na firmę która tak bezpośrednio i indywidualnie podchodzi do Klienta. Współpraca z kimś online, kojarzyła mi się raczej z gadaniem do robota i szablonowych odpowiedzi, a tu – miła niespodzianka. Od razu widać, że wiedzą jak obchodzić się z osobnikami tak zielonymi jak ja na początku. Kilka pytań, decyzji i jak po użyciu magicznej różdżki odpaliłam swojego wordpressa, podpiętego pod domenę na podstawowym szablonie.

 

Ania Pietraszek-Sawicka blog bezarchitekta.pl

Anię poznałam na szkoleniu „Mistrz Sprzedaży” u Kamili. Zaciekawiło mnie co robi, potem zakochałam się w skandynawskim wnętrzu jakie zaprojektowała i o którym pisała na swoim blogu. Z zafascynowaniem obserwowałam jej konto na Instagram.
Kiedy wpadł mi do głowy pomysł, żeby skomercjalizować usługi Architekta Porządku, a co za tym idzie zacząć pisać bloga – była pierwszą osobą z jaką wpadło mi do głowy, że muszę się spotkać. Spisałam pytania i ruszyłam do Łodzi na spotkanie. Buzie nam się nie zamykały, czas zaplanowany na to spotkanie przestał mieć jakiekolwiek znaczenie. Chłonęłam jak gąbka wszystko co opowiadała o swojej karierze jako blogerka. Dowiedzieć się od kogoś kto jest ponad rok przed Tobą w tej podróży jest bezcenne.

Joanna Ceplin

Trenerka skutecznej komunikacji online. Energetyczna kobieta, od której można czerpać mnóstwo wiedzy i pomysłów na skuteczne działania w kanałach social media. Uczestniczyłam w jej szkoleniu stacjonarnym „Ty i Twoja Marka online” oraz korzystam z kursu online „Znana Marka Online”. Podczas szkolenia wystarczyła chwila przy fotograficznej ściance i jedno słowo „decluttering”, żebym mogła zdefiniować swoja działalność.

 

Osób, które były moim wsparciem było oczywiście dużo więcej. To najbliżsi mi ludzie, którym staram się dziękować każdego dnia i mam nadzieję, że robię na bieżąco ☺

Podsumowując już lipiec mniej emocjonalnie

Blog wystartował z 12 wpisami:

W każdy wtorek i czwartek publikuje nowe wpisy, nie tylko o sprzątaniu:

W lipcu zamknęłam tegoroczną serię wakacyjną wpisem:

Co dalej?

W sierpniu obiecany jednej z czytelniczek podczas premiery wpis: Jak żyć z mężem bałaganiarzem ☺

i wiele innych:

– podział domowych obowiązków
– organizacja zakupów, czyli jak nie marnować żywności i nie robić z domu magazynu
– małe wielkie metamorfozy #malewielkiemetamorfozy czyli przed i po w małych przestrzeniach w domu, które można ogarnąć w mniej niż godzinę.
– sposoby na …, czyli sprawdzone metody czyszczenia, pucowania, utrzymywania porządku i organizację przestrzeni
– sezonowo: back to school – pokój dziecka

 

Wtorki tematy ogólne i związane z organizacją, które wymagają trochę czasu na wdrożenie.

Czwartki motywujące „mięsko”, metamorfozy i sposoby na …, które możesz zastosować od razu.

 

Chcesz, żebym zajęła się tematem, który Cię nurtuje? Masz pytania dotyczące mojego blogowania?
Napisz proszę w komentarzu.

5 komentarzy

  • Kasia

    Błagam, zacznij od tego, jak żyć z bałaganiarzem, bo nie chcę mieć nikogo na sumieniu 😀
    Blog jest fainie pisany i mega inspirujący! 💛

  • Rozalia

    Bardzo się cieszę, że przypadkowo dowiedziałam się o Twoim blogu. Zasiadłam 1,5 h temu do przeczytania 1 artykułu, a już pezeczytałam większość. Gdyby nie to, że rozsadek podpowiada mi, aby iść spać (jest 02:20!), to zapewne przeczytałabym Twojego bloga od deski do deski 😉 Jestem w szoku, że blog prowadzisz dopiero niecały miesiąc. Tresci, które publikujesz bardzo do mnie przemawiają. Muszę Twoje rady wdrożyć w życie, bo niedlugo utonę w stercie nieużywanych id lat przedmiotów i ubrań… 🙁 Lubię porządek, ale brakuje mi czasu na gruntowne sprzątanie, bi mam za dużo rzeczy, a nie mam kiedy ich przesegregować. Też prowadzę działalność gosp. i w zasadzie po urodzeniu mojej Córeczki bylam na urlopie macierzynskim 3 tyg. (teraz ma 13 m., a synek prawie 5 l.). Twój wpis z podsumowaniem miesiąca jest dla mnie jako przedsiębiorcy wielką dawką motywacji! Miesiąc temu “odkryłam” Kamilę Rowińską. W listopadzie jadę na Kobietę Niezależną i już się boje, że mąż mnie z domu przegoni, bo zapewne będę chciała zapisać się na wszystkie jej szkolenia 😂😂😂 Jesteś dowodem na to, że to bardzo dobra inwestycja… Życzę powodzenia i dalszych sukcesów w blogowaniu! Na pewno regularnie będę zaglądać na Twojego bloga! Pora oczyscic swój umysł rozpoczynając od swojego mieszkania… 😉

    • ArchitektPorzadku

      Rozalia – bardzo dziękuję Ci za te miłe słowa. Cieszę się, że blog przypadł Ci do gustu. Inwestycja w szkolenia Kamili zwracają się i to z nawiązką. O męża się nie martw 🙂 Kobieta Niezależna, to nie jest jakiś feministyczny bulszit, to duża dawka motywacji do pracy nad różnymi obszarami swojego życia – w tym nad życiem osobistym. Szczęśliwa, spełniona kobieta to szczęśliwy mąż 🙂
      Trzymam kciuki za Twoją motywację !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.